...Gdzie i jak mieszka Hobbit?...

...Wiem, że na całym Świecie jest niezliczona ilość fanów "Władcy Pierścieni", czy "Hobbita". Ja osobiście nie jestem zagorzałą wielbicielką filmów fantasy ale muszę przyznać że "Hobbit" Petera Jacksona zrobił na mnie wrażenie, głównie ze względu na scenografię i kostiumy. Podróżując, mieszkając u różnych, często niezwykłych ludzi postanowiłam sprawdzić gdzie i jak mieszkali główni bohaterowie słynnej trylogii. Tak oto dotarłam do jednej z głównych atrakcji turystycznych Nowej Zelandii- Hobbitonu.

fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

Shire, wioska Hobbitów mieści się na 500h Alexander Farm, zlokalizowanej na północnej wyspie Nowej Zelandii. Farma została wypatrzona z helikoptera i uznana przez Petera Jacksona za idealną na lokalizację planu zdjęciowego "Władcy Pierścieni".

fot.Natalia Smaczny

Budowa planu trwała dziewięć miesięcy a w przedsięwzięcie była zaangażowana nawet nowozelandzka armia, która zajęła się budowaniem i utwardzaniem dróg.

fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

Zbudowano 37 hobbicich norek z tymczasowych materiałów tj.drewno, sklejka czy styropian. Przed przystąpieniem do zdjęć "Hobbita" zostały na nowo wybudowane z trwałych materiałów. W takim stanie trwają do dziś.

fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

Na plan przywieziono i posadzono liczne rośliny. Peter Jackson jest profesjonalista w każdym calu, dla którego każdy detal jest ważny. Drzewo, umieszczone tuż nad domem Bilbo Bagginsa, zostało specjalnie sprowadzone, jednak niestety uschło. Twórca kazał zrobić dokładną kopię a liście były specjalnie sprowadzane z Tajwanu. Przy pierwszym ujęciu, reżyser nie był jednak usatysfakcjonowany ich kolorem i musiały zostać przemalowane na miejscu. Wszystko tutaj jest perfekcyjnie zadbane a każdy szczegół dopracowany.

fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

Punktem kulminacyjnym wycieczki jest przystanek w słynnym The Green Dragon, wiernie odtworzonym wnętrzu hobbiciej karczmy, gdzie można się napić z glinianego garnka lokalnie warzonego piwa, czy zjeść lokalny przysmak - fantastyczny placek faszerowany mięsem.

 fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

fot.Natalia Smaczny

Chętnie zostałabym tu na dłużej i pomieszkała w świecie fantazji, co z resztą nie jest niemożliwe. A Wy... odwiedzilibyście hobbicią norkę, a może nawet w takiej zamieszkali?...:)

fot.Natalia Smaczny